Śleboda serial – o czym jest i czy warto obejrzeć? 2 opinie w 1.
Śleboda to nowy polski serial, który przenosi widzów w samo serce Tatr, gdzie tajemnice, góralska tradycja i mroczna przeszłość splatają się w intrygującą historię. Czy produkcja ta rzeczywiście wciąga i zasługuje na uwagę, czy może pozostawia niedosyt? My już to wiemy! Sprawdź kilka podstawowych informacji o serialu i nasze wrażenia.
O czym jest Śleboda serial?
„Śleboda” to polski serial kryminalny, którego akcja jest osadzona na przepięknym Podhalu. Główna bohaterka, Anka Serafin (Maria Dębska), jest młodą antropolożką z Krakowa. Wraca w rodzinne strony, by prowadzić badania nad kulturą i językiem regionu. Podczas pobytu odkrywa ludzkie zwłoki, co wciąga ją w skomplikowane śledztwo. Towarzyszy jej dziennikarz (Maciej Musiał) i policjant Jędrek Chowaniec (Piotr Pacek). Serial łączy wątki kryminalne z elementami obyczajowymi, pokazuje zderzenie Anki z zamkniętą społecznością Podhala i to, jak duże konsekwencje mogą mieć rodzinne tajemnice.
Tytułowe słowo śleboda oznacza wolność, swobodę (J. Zborowski, Słownik gwary Zakopanego i okolic, Kraków 2009).
Warto wiedzieć!
Serial powstał na podstawie książki M. M. Kuźmińskich o tym samym tytule. Książka została wydana nakładem wyd. Dolnośląskiego i otwiera czterotomową serię Etnokryminał.
Czy będzie 2 sezon Ślebody?
Choć nie ma jeszcze żadnych pewnych informacji, dobra oglądalność pierwszego sezonu sprawia, że można liczyć na drugi sezon. Tym bardziej, że Śleboda to dopiero pierwszy tom książkowej serii Etnokryminał o przygodach Anki i Bastiana – być może następne staną się inspiracją do kolejnych sezonów.
Serial Śleboda – ile odcinków? Gdzie obejrzeć?
Produkcja liczy 6 odcinków, każdy trwa ok. 45 minut. Wszystkie są już dostępne na platformie SkyShowtime.
Śleboda – czy warto obejrzeć? Opinia Rafała.
Może to zabrzmi trochę boomersko, ale zawsze miałem problem z nowymi polskimi serialami. Zwłaszcza tymi kryminalnymi, sensacyjnymi (z wyjątkiem Watahy). Wychowywałem się na starych serialach, gdzie nie wszystko musiało być ładne dla oka, nie każdy bohater pracował w wielkiej korporacji jako osoba wręcz kluczowa dla firmy o charyzmie i zaradności Ragnara z „Wikingów”. Najważniejsza dla mnie była fabuła, gra aktorska, ciekawe, popełniające błędy postacie, dobra charakteryzacja. Tego ostatnio mi brakowało w polskich serialach, nie mówiąc już o filmach z dużego ekranu.
Dlatego dużym zaskoczeniem była dla mnie „Śleboda”, serial opowiadający o tajemniczym morderstwie, w tatrzańskiej wsi. Historia jest opowiedziana z perspektywy młodej antropolożki. Postaciami uzupełniającymi główne role jest aż do bólu niepasujący do tej roli ambitny młody dziennikarz grany przez Macieja Musiała oraz policjant z nieśmiertelnym już motywem trudnej przeszłości (to są jedyne minusy serialu, ale do przełknięcia).
Co mi się podobało w tym serialu? Ciekawy klimat, motyw zemsty sprzed lat (tu przewija się popularny ostatnio motyw goralenvolk), przyjemna, nawet bardzo muzyka, powszechnie używana przez aktorów gwara, piękne zdjęcia i to, czego nie ma w obecnych serialach sensacyjnych, wolna, ale zmierzająca sukcesywnie do celu fabuła.
Dobry dobór aktorów (w większości), świetnie dopasowana muzyka, zdjęcia oraz klimat, robią swoje. Może moje zamiłowanie do gór sprawiło, że widziałem przede wszystkim dobre strony tego serialu, ale naprawdę oglądałem go z przyjemnością i mogę szczerze polecić. Gdybym tylko miał taką możliwość, to nakleiłbym na tym serialu naklejkę „Dobre, bo polskie”, czego już dawno nie robiłem 🙂
Warto było obejrzeć Śleboda serial? Opinia Martyny.
Ja też sceptycznie podchodzę do polskich seriali kryminalnych, ale w Ślebodzie od początku kupił mnie klimat gór, który tworzą nie tylko zdjęcia – jest dodatkowo podkręcony przez góralską gwarę i piękną muzykę. To ogromna zaleta, która sprawia, że po prostu przyjemnie patrzy się na ten serial po długim dniu. Na dodatek, mimo że serial jest krótki, akcja toczy się swoim tempem, nie jesteśmy bombardowani bodźcami. I dobrze!
Główny wątek kryminalny jest ciekawy, trochę wodzi widza za nos, podrzuca błędne tropy. Dzięki temu śledzenie go jest przyjemne. Obok sprawy kryminalnej mamy warstwę obyczajową (dla mnie ciekawszą) – hermetyczną społeczność, która woli milczeć, niż rozgrzebywać problemy sprzed lat, a nawet pomijać ważne kwestie, byle nadal pasować do innych. Pojawia się również zderzenie światów – wielkiego miasta i wsi, tradycji i nowoczesności. Chętnie obejrzałabym więcej w tym klimacie, nawet bez kryminalnego wątku. Mam wrażenie, że postacie miałyby do opowiedzenia wiele ciekawych historii.
Z minusów – mocno drażniła mnie postać Majki, jej charakter roszczeniowej, obrażonej na cały świat nastolatki był dla mnie po prostu irytujący. I Maciej Musiał zupełnie nie pasował mi do roli zuchwałego dziennikarza, to był chyba największy zgrzyt. Podsumowując: serial jest przyjemny. Nie trafi do mojej topki, nie podbił mojego serca (jak Yellowstone, Wikingowie), ale jest naprawdę w porządku i chętnie polecam go znajomym.
Znacie Ślebodę? A może dopiero chcecie poznać, bo nasza recenzja serialu Was przekonała? Koniecznie dajcie znać. 🙂

Foto: Śleboda (2024) copyright: B.Mrozowski, SkyShowtime